Ciekawostka jaką nie tak dawno znalazłem. Maria Curie-Skłodowska i Piotr Curie mogli zostać uznani za odkrywców jeszcze trzeciego pierwiastka, gdyby mieli chwilkę czasu na zbadanie jednej obserwacji.
Jeszcze w trakcie owocnego 1899 roku, niedługo po zgłoszeniu odkrycia nowych pierwiastków zauważyli, że próbki związków radu powodują, że powietrze z którym się stykają staje się radioaktywne i utrzymuje tą właściwość jeszcze przez miesiąc. Aktywność przenosiła się przez powietrze na wodę i materiały stałe. Jak opisywał Piotr Curie "Różne przedmioty używane w laboratorium chemicznym szybko stają się radioaktywne i oddziałują na klisze fotograficzne przez czarny papier. Kurz, powietrze w pomieszczeniu i ubrania są radioaktywne. W sali do fizyki powietrze staje się przewodzące (...)W laboratorium, w którym pracujemy problem osiągnął ostry etap i nie możemy już mieć odpowiednio izolowanego aparatu” Nie mieli konkretnego pomysłu na tę obserwację poza uznaniem, że najwyraźniej promieniowanie nadaje właściwość promieniotwórczości naświetlonej materii. [1]
W tym samym roku podobnej obserwacji dokonał Rutherford, któremu coś się nie zgadzało w pomiarach aktywności tlenku toru. Przy jednych pomiarach aktywność była stała przy innych stopniowo rosła i nagle malała po otwarciu fiolki. Jego wnioskiem było uznanie, że następuje wydzielenie radioaktywnego gazu, być może jest to nowy pierwiastek.[2] Został nazwany Emanacją, a później Thoronem od nazwy pierwiastka z którego go wytworzono.
Szybko obserwacje dotyczące radioaktywnego gazu z próbek radu wykonał Friedrich Erns Dorn, który nazwał ten gaz Radonem, bo wydzielał się z radu. Po nim Debierne wykrył gaz emitowany przez aktyn, i zgodnie z poprzednikami nazwał go aktonem. Początkowo te trzy Emanacje były uważane że różne pierwiastki, ale w końcu Ramsay oczyścił próbki na tyle aby zbadać masę atomową i widmo wzbudzenia i wykazał, że to nowy pierwiastek powstający we wszystkich tych trzech przypadkach. Zaproponował zatem aby porzucić nazwy nawiązujące do pierwiastków emitującym i nazwał ten wspólny pierwiastek Niton, od łacińskiego sowa oznaczającego świecenie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz