Coś z dydaktyki szkolnej.
Naszym prowadzącym na zajęciach z Chromatografii był profesor Bronisław Głód, naukowiec dużego doświadczenia a przy tym osobnik oryginalny. Jego sposób wykładania przedstawia się jako luźno ujęty w ramy tematyczne tok faktów i skojarzeń, w efekcie nie wiadomo czego się po nim spodziewać. Potrafił przez pół wykładu drążyć kwestię pojęcia "polarności" i odpytywać nas po kolei jak światło może się rozchodzić w próżni. O tym co tam różni wykładowcy robili na wykładach można by długo opowiadać, ja tu jednak podam coś z repertuaru zadań nieoczywistych, rzec by można podchwytliwych, jakie pojawiło się na końcowym zaliczeniu z wykładu:
W jakich warunkach chromatograficznych można otrzymać następujący wykres:
Polecenie sugerowało że jest to wykres otrzymany jakąś metodą i być może dlatego wielu na nim poległo. W innym zadaniach, już testowych, pojawiły się takie ostrzegawcze odpowiedzi jak "pytanie nie ma sensu bo..." (pojawiła się też odpowiedź "nie wiem"). W każdym razie gdy tylko się przyjrzałem ponaem że to jedno z tych nieoczywistych zapytań i pomyślałem, że na podchwytliwe pytania musi być adekwatna odpowiedź.
Napisałem zatem: "Należy użyć wehikułu czasu". A teraz popatrzcie i zastanówcie się czy miałem rację.
Wykładowcy technik chromatograficznych chyba mają to do siebie, że są oryginalni:) pozdrawiam:) ale ja chyba dałabym tą samą odpowiedź:)
OdpowiedzUsuńŚwietne pytanie i świetna odpowiedź - u mnie miałbyś 5 :)
OdpowiedzUsuń